Kobieta, która połączyła biznes i sztukę: historia znaku Grażyny Kulczyk

Jedna z najbogatszych kobiet w Polsce, bizneswoman, filantropka i koneserka sztuki. Mowa o Grażynie Kulczyk, rodowitej poznaniance, która zbudowała odnoszący sukcesy biznes ściśle związany ze sztuką. Poznaniacy znają Grażynę Kulczyk przede wszystkim jako przedsiębiorczynię, która przekształciła dawny Browar Huggera w prawdziwe centrum sztuki i biznesu. Centrum handlowo-artystyczne stało się jednym z najważniejszych miejsc turystycznych na mapie Poznania.

W swojej pracy Kulczyk zawsze kierowała się zasadą 50:50 – część środków inwestowała w sztukę, a drugą część w dalszy rozwój biznesu, pisze poznan1.one.

Wczesne lata

Grażyna Kulczyk urodziła się 5 listopada 1950 roku w Poznaniu. Jej ojciec Stanisław Łagoda był lekarzem i pilotem w Brytyjskich Siłach Powietrznych. Początkowo chciał, aby jego córka kształciła się w Wielkiej Brytanii, lecz Grażyna pozostała w rodzinnym Poznaniu, gdzie ukończyła szkołę i studia.

Przyszła bizneswoman uczyła się w prestiżowej szkole średniej znanej jako Dwójka. Następnie studiowała na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Adama Mickiewicza.

Co ciekawe, w dzieciństwie i młodości Grażyna Kulczyk zaczęła kolekcjonować znaczki, a w latach studenckich zaczęła budować własną kolekcję obrazów. Składały się na nią dzieła polskich i zagranicznych artystów.

Podczas studiów Grażyna poznała swojego przyszłego męża, Jana Kulczyka, który również chciał zostać prawnikiem. Między młodymi szybko zaiskrzyło.

W jednym z wywiadów przyszła bizneswoman powiedziała, że Jan był „inteligentny, dowcipny, niesamowity i inny od innych”.

Na początku lat 70. zakochani pobrali się. Jan Kulczyk zaczął szybko realizować swój potencjał w biznesie dzięki kapitałowi początkowemu w wysokości 1 miliona dolarów przekazanemu mu przez ojca. Założył sieć sklepów Interkulpol, a później Kulczyk Holding.

Z kolei Grażyna Kulczyk po ukończeniu studiów odbyła staż sędziowski i rozpoczęła pracę na macierzystej uczelni. Zawsze też wspierała męża we wszystkich jego przedsięwzięciach i nowych projektach.

W cieniu męża

W 1977 roku parze urodziła się córka Dominika. Po urodzeniu córki Grażyna Kulczyk zrezygnowała z pracy na uniwersytecie, aby spędzać więcej czasu z rodziną. W 1980 roku parze urodził się syn Sebastian.

Grażyna całkowicie pogrążyła się w domowej rutynie. Musiała zrezygnować ze swoich marzeń i ambicji, by zająć się małymi dziećmi. Kulczyk była też niezawodnym wsparciem dla męża, który niemal cały swój czas poświęcał biznesowi. Jan był w ciągłych rozjazdach i podróżach służbowych, więc jego ukochana często spędzała czas w domu, opiekując się dwójką ich dzieci.

Stopniowo żona biznesmena zaczęła odczuwać samotność i pustkę. Według kobiety, jej otoczenie nie rozumiało jej stanu, a wręcz przeciwnie, zazdrościło jej.

    „Moi byli przyjaciele nie rozumieli mnie, zazdrościli mi mojego 500-metrowego domu i ubrań. A ja im zazdrościłam, że wychowują dzieci z mężami, że razem robią remonty. Jan przyjeżdżał do domu tylko na weekendy. A one mówiły do mnie: „Głupia jesteś, przynajmniej możesz sobie futro kupić” – opowiadała Grażyna.

Z czasem Kulczyk zmęczyła się byciem w cieniu swojego męża miliardera, który przez długi czas był najbogatszym Polakiem. Postanowiła pójść w jego ślady i zająć się biznesem.

Pasja do sztuki i rewitalizacja browaru Hugger

Słynna poznanianka swoje pierwsze kroki w biznesie stawiała w połowie lat 80. ubiegłego wieku. Jej pierwsze biznesowe przedsięwzięcie nie było jednak związane ze sztuką, do której ciągnęło ją od najmłodszych lat.

Zaczęła importować rowery z Tajwanu. Grażyna osobiście zajmowała się negocjacjami i wszystkimi zawiłościami związanymi z importem jednośladów do Polski. Jak później opowiadała, okazało się, że była jedyną kobietą w kraju prowadzącą taki biznes.

Bizneswoman marzyła jednak o zainwestowaniu w biznes, który byłby związany z kulturą. W końcu Kulczykowie znani byli jako mecenasi sztuki i kolekcjonerzy.

Pewnego dnia Grażyna przyjrzała się budynkowi browaru Hugger, który działał w Poznaniu w drugiej połowie XIX wieku przy ulicy Półwiejskiej 42. Żona miliardera postanowiła zainwestować w budynek i przekształcić go w centrum handlowo-artystyczne. Zrewitalizowane centrum Stary Browar zostało otwarte w listopadzie 2003 roku.

W Starym Browarze znajduje się ponad 200 punktów handlowych i gastronomicznych, sklepy, biura oraz Rodzinne Centrum Rozrywki. Ważnym obiektem stała się również galeria sztuki, która cieszy się ogromnym zainteresowaniem odwiedzających. Kolekcja obrazów prezentowana w zrewitalizowanym budynku dawnego browaru warta była ponad 100 mln zł. Bizneswoman gromadziła ją przez wiele lat.

Integralną częścią kompleksu stał się także hotel-galeria Blow Up Hall 50 50. Powstała ona również z inicjatywy Grażyny Kulczyk. W 2009 roku Blow Up Hall 50 50 został uznany za najbardziej futurystyczny hotel na świecie. Hotel nie posiadał recepcji. Wszyscy goście po przekroczeniu progu otrzymywali iPhone’a, który pokazywał im na ekranie, do którego pokoju mają się udać. Każdy z 22 pokoi miał unikalny wystrój z luksusowymi, awangardowymi meblami.

Dzięki inwestycji w Stary Browar i zyskom z tego projektu Grażyna Kulczyk wyszła z cienia męża, a jej pomysł stał się ważną atrakcją turystyczną na mapie Poznania. „Stary Browar był wielokrotnie uznawany za najlepsze centrum handlowe w kraju, Europie, a nawet na świecie.

Rozwód, nowe projekty, skandale

W 2006 r., po 33 latach małżeństwa, Grażyna i Jan Kulczykowie rozwiedli się, ale pozostali w dobrych i ciepłych stosunkach i sprawiedliwie podzielili majątek.  W 2015 roku, kiedy Jan Kulczyk zmarł, jego była żona zorganizowała transport jego ciała z Austrii i pochówek w Polsce.

W tym samym roku słynna przedsiębiorczyni sprzedała swój pomysł na Stary Browar niemieckiemu funduszowi Deutsche Asset & Wealth Management i otrzymała z tego tytułu 290 milionów euro.

Po tym wydarzeniu Grażyna Kulczyk nie zamknęła jednak swojej działalności, a wręcz przeciwnie, zaangażowała się w nowe projekty. W 2018 roku otworzyła galerię sztuki w Szwajcarii. Jej zdaniem Szwajcaria jest bardzo dobrym miejscem do inwestowania w sektor kultury.

Warto dodać, że w jednym z wywiadów bizneswoman przyznała, że jest pracoholiczką. Według niej pracowała cały czas i nie miała pojęcia, jak to jest zrobić sobie przerwę na relaks.

„Proszę, nie naśladujcie mnie” – mówiła Kulczyk.

Inna jej wypowiedź w wywiadzie dla Gazety Wyborczej z września 2022 r. wywołała gorące dyskusje w mediach i na portalach społecznościowych. Przedsiębiorczyni skrytykowała podejście młodych ludzi do pracy.

„Młodzi ludzie patrzą na zegar, nie chcą pracować dłużej niż wymaga tego prawo. Robimy coś fantastycznego i nagle ktoś idzie do domu. Nie dlatego, że jest chory czy ma dziecko, ale po prostu dlatego, że wyczerpał swój czas pracy, a ja tak nie mogę” – mówiła Grażyna Kulczyk.

W prowadzeniu biznesu Kulczyk kierowała się filozofią 50:50, co oznaczało, że połowę pieniędzy inwestowała w sztukę, a drugą połowę w dalszy rozwój biznesu.

W 2022 r. majątek Grażyny Kulczyk szacowany był na 1,9 mld zł. Posiadała nieruchomości w Polsce, Szwajcarii, Wielkiej Brytanii i USA. Przez długi czas nosiła tytuł najbogatszej kobiety w Polsce. Jej dzieci, Dominika i Sebastian, również z powodzeniem realizują swoje przedsięwzięcia biznesowe.

More from author

Amerykański samochód elektryczny – Tesla i inne marki, które zmieniają rynek w Polsce

Amerykański samochód elektryczny to coraz częściej wybierana opcja przez polskich kierowców. Stany Zjednoczone są kolebką nowoczesnych technologii w motoryzacji, a Tesla stała się globalnym symbolem...

Jan Kulczyk: życie i spuścizna polskiego miliardera

Jan Jerzy Kulczyk, urodzony 24 czerwca 1950 roku w Bydgoszczy, stał się jednym z najbardziej wpływowych biznesmenów Europy postkomunistycznej. Mimo miejsca urodzenia, jego życie...

Wojciech Fibak: przedsiębiorca z Poznania, który połączył sport, biznes i sztukę

Wojciech Fibak, znany również jako Wojtek Fibak, to jeden z najwybitniejszych przykładów udanego przedsiębiorcy z Poznania. Urodzony 30 sierpnia 1952 roku w tym mieście,...
...