Na przestrzeni całej historii ludzkości ludzie znacznie ewoluowali i uczynili swoje życie tak wygodnym, jak to tylko możliwe.
Każdy znajduje dla siebie ulubioną pracę lub otwiera własny biznes, otrzymuje z tego dobre pieniądze, doskonali swoje umiejętności i przynosi korzyści społeczeństwu – pisze poznan1.one.
Lata mijają, a świat się rozwija, a jednocześnie zmieniają się potrzeby ludzi. W związku z tym niektóre zawody schodzą na drugi plan ze względu na to, że nie przynoszą dawnej korzyści. Inne branże wręcz przeciwnie, nabierają rozpędu i stają się bardzo popularne.
W XXI wieku istnieją zawody, których popularność się zmniejszyła lub które całkowicie zniknęły z rynku pracy. Jakie zawody były kiedyś popularne w Poznaniu? Dlaczego zniknęły i czy jest szansa, że ludzkość kiedykolwiek do nich wróci?
Dlaczego niektóre zawody wypierają inne?

Porównując wiek XXI z XX, nie wspominając już o czasach wcześniejszych, można zwrócić uwagę na to, jak bardzo wszystko się zmieniło: czas, ludzie, standardy i normy. Różnica zaledwie stu lat, a wydaje się, że mówimy o wszechświatach równoległych. Dlaczego tak się dzieje?
Z biegiem lat ludzie dowiadują się coraz więcej o swoim istnieniu, dokonują nowych odkryć i stają się bardziej świadomi. Zaczęli myśleć o ekologii naszej planety, czego nie robiło żadne z poprzednich pokoleń. Ludzie wynaleźli komputery i nowoczesne technologie, które wykonują za nich wiele pracy.
Okazuje się, że w tym okresie czasu mamy inne priorytety, potrzeby i kierunki, które pragną rozwoju. Współczesny świat potrzebuje odpowiednich technologii i ich obsługi.
Największa różnica między tymi czasami polega na tym, że wiele czynności, które dawniej wykonywali ludzie samodzielnie, teraz mogą wykonywać maszyny i roboty. Z jednej strony ułatwia nam to życie, ale z drugiej strony, jeśli technologie będą wykonywać wszystko za nas, to co my będziemy robić?
O tym temacie można długo dyskutować, ale fakt pozostaje faktem: niektóre zawody nie są już przydatne, więc znikają.
Zastępuje je wiele innych, ciekawych, w pewnym sensie nawet twórczych zawodów.
Kto będzie zajmować się zegarem miejskim?

Zawód zegarmistrza uważany jest za bardzo trudny, ponieważ wymaga wysokich kwalifikacji. Kiedyś był bardzo prestiżowy.
Noszenie zegarka było modne i elitarne, ludzie byli dumni ze swoich zakupów, a zegarmistrzowie byli szczęśliwi z możliwości ich naprawy.
Współczesny zegarek elektroniczny wyparł mechaniczny i praktycznie całkowicie zdominował „świat zegarków”. Co więcej, wiele osób zadowala się elektronicznym zegarem na wyświetlaczu swojego smartfona, uważając, że zegarek na rękę jest zbędny.
Z każdym rokiem wartość mechanicznego zegarka maleje, a zegarmistrzowie stają się niepotrzebni, tracąc pracę i zamykając swoje warsztaty.
Jest jednak taki moment jak zegary miejskie. Nadal służą one ludziom w dużych i małych miastach. Na przykład główny zegar miejski w Poznaniu znajduje się na Starym Rynku i jest ozdobiony głównym symbolem miasta – poznańskimi koziołkami. Na pewno wymaga on opieki i nikt nie zamierza go zdemontować. Być może jest to niemal jedyna okazja, aby zegarmistrzowie utrzymali się na powierzchni, świadcząc usługi związane z konserwacją i naprawą miejskich zegarów.
Starożytne zegarki są cenione w każdym mieście każdego kraju, jako pamiątka historii i kultury.
Czym zajmowali się na wsiach?

Na wsiach polskich, zwłaszcza w Poznaniu, ludność często zajmowała się rzemiosłem.
Dzięki temu zarabiali na swoje utrzymanie, wysyłali produkcję do miast, rozwijali swoje umiejętności i przekazywali je dalej. Ciekawym faktem jest to, że ludzie często przebierali się w specjalny, rozpoznawczy strój roboczy, aby nie pobrudzić się.
Garncarstwo było jednym z najpopularniejszych zawodów w starożytności. Zajmowali się nim nie tylko Polacy, ale także ludy słowiańskie (Ukraińcy, Białorusini, Rosjanie).
Obecnie garncarstwo nadal istnieje, ale przystosowało się do nowych technologii, dużych produkcji, metod suszenia i tak dalej.
Kiedyś w wielu polskich wsiach można było zauważyć, jak na płocie suszą się wyprodukowane przedmioty – od razu było wiadomo, że w tym domu zajmują się garncarstwem.
Ludzie wytwarzali naczynia, dzbanki, miski, kubki, a nawet świeczniki.
Wielu chłopów zajmowało się plecionkarstwem. Pletli kosze różnej wielkości i przeznaczenia, a także z różnych materiałów, na przykład z naturalnej i korzeniowej wikliny. Często ludzi uczono plecionkarskiego rzemiosła od dzieciństwa. Wielu spędziło swoją młodość przy tym zajęciu, wspominając to po latach. Prawie każda wiejska rodzina umiała zajmować się plecionkarstwem.
Len jako bardzo ważny surowiec

W Poznaniu często można było spotkać różnorodne zastosowania lnu. Na przykład w przędzalnictwie. Kobiety zajmowały się przędzeniem na różnych krosnach, używając lnu. Jego łodygi były obrabiane i wykorzystywane do tworzenia lnianych nici.
Len był używany przez ziołowych znawców, którzy otwierali swoje ziołowe kioski. Najczęściej len, inne zioła, kwiaty i rośliny lecznicze były zbierane na terenach wiejskich, przygotowywane i wykorzystywane w celach leczniczych. Następnie wszystko to było przewożone do miast, gdzie sprzedawano w specjalnych kioskach. Ludzie przychodzili tutaj po specjalne, rzadkie kwiaty, środki medycyny ludowej (napary, krople, wywary).
Całą odpowiedzialność za to wszystko ponosił znawca ziołowy: osobiście szukał roślin, robił z nich lekarstwa i sprzedawał.
Nasiona lnu mają wiele korzystnych właściwości. Dlatego dodawano je do potraw, przerabiano na olej do gotowania oraz pielęgnacji włosów i kobiecej urody.
Zapomniane potrawy z przeszłości
W Poznaniu istniały nawet specjalne urządzenia do przygotowywania tradycyjnych potraw, których już nie można skosztować w dzisiejszych czasach. A jeśli nawet można, to tylko ich niepowtarzalną kopię, ponieważ główną tajemnicą starożytnych potraw było użycie specjalnego sprzętu kuchennego.
Dzięki tajemniczym kuchennym urządzeniom Polacy wędzili szynkę i wiejskie sery. Gotowali także ziemniaki w specjalny sposób: na drewnie w tradycyjnym wiejskim parowarze, a podawali je na liściach kapusty z dodatkiem oleju lnianego lub maślanego. Głównym smakołykiem Polaków w przeszłości były starożytne gofry, których przepis jest tajemnicą, ale wiadomo, że były one przygotowywane z użyciem domowych produktów mlecznych.
Dawny szacunek i prestiż

Wiele tysięcy lat temu istniał zawód głęboko szanowany i ceniony przez ludzi nie tylko w Polsce. Chodzi o zawód kowala.
Kowal pracował w kuźni i przerabiał żelazo na różne narzędzia. Wyroby z żelaza były znacznie droższe od tych wykonanych z drewna czy kamienia. Kowal wykonywał wszystko, co mogło przydać się mieszkańcom wsi i miast, w życiu codziennym, budownictwie itp.: gwoździe, noże, miecze, podkowy.
W przeszłości kowale uważani byli za najbardziej inteligentnych i wykształconych ludzi we wsi, a na ich usługi mogły sobie pozwolić tylko zamożne rodziny.
Dlaczego przestało być doceniane szewstwo

Pracownia szewska to miejsce, w którym kiedyś powstawały, a także były naprawiane i czyszczone buty.
Obecnie taki zawód już nie istnieje, tylko od czasu do czasu można natknąć się na małą pracownię, gdzie mogą zaoferować usługę naprawy obuwia. Jednak bardzo często rzemieślnicy odmawiają naprawy, argumentując, że łatwiej będzie kupić nową parę butów.
Kiedyś zawód szewca uważany był za prestiżowy i trudny. Rzemieślnik musiał posiadać spore umiejętności i posługiwać się dużą liczbą różnych narzędzi.
Kilka wieków temu ludzie nie mieli tak dużej liczby i różnorodności butów jak teraz. Jedną parę można było nosić przez dziesięciolecia, ponieważ była nie tylko droga, ale także bardzo wysokiej jakości. Nie można powiedzieć tego o naszych czasach. Masowy rynek, liczne podróbki zdewaluowały produkcję butów. Nawet dużej ilości butów, wystarczy najlepiej na kilka sezonów.
Ludzie nauczyli się dbać o buty w domu, teraz nie trzeba już chodzić do pracowni szewskiej, jak to było wcześniej.
